Cotygodniowy album brody
Każde zdjęcie brody w jednej prywatnej, uporządkowanej osi czasu — od szczeciny pierwszego dnia do pełnej brody.
Stań w tym samym miejscu, dopasuj zeszłotygodniowy kadr do podpowiedzi-konturu na ekranie i patrz, jak rzadkie miejsca wypełniają się na idealnie wyrównanej osi czasu — a potem odtwórz wszystko jako poklatkowy film od szczeciny do pełnej brody, którym możesz się podzielić.
Inny kąt, inne światło, inny dystans — i ten milimetr na tydzień, który tak chcesz zobaczyć, ginie w galerii telefonu. W lustrze wygląda, jakby nic się nie działo, i właśnie wtedy większość facetów się poddaje. Prawdziwy dziennik brody potrzebuje każdego kadru z tego samego miejsca, ułożonego po kolei, z dniem prosto na zdjęciu.
Wszystko, co utrzymuje cotygodniowy fotodziennik brody spójnym od pierwszej szczeciny aż do pełnego zarostu.
Każde zdjęcie brody w jednej prywatnej, uporządkowanej osi czasu — od szczeciny pierwszego dnia do pełnej brody.
Każdy kadr automatycznie dostaje stempel z dniem zarostu i datą. Żadnego ręcznego podpisywania, żadnych arkuszy.
Na ekranie pojawia się półprzezroczysty kontur zeszłotygodniowego zdjęcia, żebyś dopasował żuchwę, policzki, dystans i kąt — tylko tak zarost czyta się czysto.
Łyse plamy na policzkach i szyi z dnia na dzień wydają się wieczne. Porównanie tygodni obok siebie udowadnia, że się wypełniają — i trzyma cię od golenia za wcześnie.
Odtwórz całą drogę swojej brody jako płynny pokaz slajdów i patrz, jak miesiące zarostu mieszczą się w kilka sekund.
Porównaj dowolne dwa tygodnie albo złóż kolaż od szczeciny do pełnej do udostępnienia — twoje zdjęcia nigdy nie opuszczają telefonu, dopóki sam nie zechcesz.







Dlaczego faceci zapuszczający brodę trzymają się cotygodniowego fotodziennika, zamiast poddawać się na etapie rzadkiej szczeciny.
W 4. tygodniu prawie ją zgoliłem — wyglądała strasznie rzadko. Obok tygodnia 1 zarost był oczywisty, więc ciągnąłem dalej. Dobrze, że tak zrobiłem.
Jestem na minoksydylu i licznik dni nie pozwala mi oszukiwać. Dzięki konturowi moje przed/po naprawdę się pokrywa — policzki się wypełniły.
Poklatkowy film od szczeciny do pełnej to coś nierealnego. Ten sam kąt co tydzień sprawia, że wygląda jak prawdziwy film poklatkowy.
Szkoda, że nie zacząłem pierwszego dnia, tylko w piątym tygodniu — i tak mam pokaz slajdów od szczeciny do pełnej, z którego jestem dumny.
Zacznij dziś, a nigdy nie pożałujesz, że nie zrobiłeś zeszłotygodniowego zdjęcia. Za darmo w Google Play.
Pobierz z Google Play